Dream.

13:32

                             

Na około 4 dni przed wyjazdem postanowiłam spełnić swoje marzenie, dotyczące biegu brzegiem morza. Zawsze podobały mi się sceny w filmach, pokazujące ludzi spacerujących bądź biegających, wczesnym rankiem, tuż obok morskich fal. Chciałam poczuć to na własnej skórze, rześki wiatr, ciepły piasek, grzęznące w nim buty. Zobaczyć jak nadmorska miejscowość budzi się do życia po kolejnej długiej nocy. Zobaczyć miejscowych biegaczy (naliczyłam ich AŻ trzech rannych ptaszków). Jak spełniłam marzenie?
Przeddzień położyłam się wcześniej spać,  nastawiłam budzik na kilka minut przed ósmą i usnęłam z planem zdrowego rozpoczęcia kolejnego dnia. Zdawałam sobie sprawę, że po prawie tygodniu jedzenia różnych ciężkostrawnych potraw i piciu do tego alkoholu, nie będzie łatwo uzyskać bardzo dobrego wyniku, ale jak mówiłam, robiłam to dla samej idei biegu brzegiem morza a nie pobijania życiówek. 

Wstałam minutę przed budzikiem, założyłam buty, saszetkę z telefonem i słuchawkami, usłyszałam miłe "powodzenia" od mojego osobistego trenera i ruszyłam przed siebie. 
 
  

Mam problem z orientacją w terenie, dlatego nie robiłam żadnych planów. Po prostu biegłam. Odkryłam nowe uliczki, zahaczyłam o jezioro Jamno, potem wbiegłam na promenadę, stamtąd brzegiem morza do okolic naszego zejścia na plażę i tam usiadłam. 
Boże, jaki to był piękny widok! Pusta plaża, wzburzone morze, czyste niebo! Może i brzmię teraz śmiesznie, ale zawsze podziwiam na sto procent widoki i staram się cieszyć każdą sekundą spędzoną w pięknym otoczeniu (rozumiecie: artystyczne usposobienie ☺).

Widok na Jamno



Po nacieszeniu się spełnionym marzeniem pobiegłam dalej, przemierzając uliczki Mielna nabijając kolejne kilometry. W sumie zrobiłam ich 5!

 


Cieszę się, że udało mi się zwyciężyć nad wewnętrznym leniem i pokonać tę część siebie, która wolałaby się nie wychylać i spać do późna a potem marudzić, że miałam okazję i z niej nie skorzystałam.

Spełniajcie swoje "małe" marzenia i celebrujcie je z rozmachem! Ja tak zrobiłam i dzięki temu trzy miesiące później nadal odczuwam ogromną satysfakcję (celebruję z ogromnym rozmachem wydłużonym w czasie☺).


Ja i mój trener. Dzięks za niekończące się wsparcie! :*



You Might Also Like

0 komentarze

INSTAGAM

Subscribe